Mam wizję...
Czas płynie wolniej niż zwykle.
Tak myślę...
Jak przyjdzie to wiem, nić...
wyjdę.
Wytrychem... nazwałbym to, co poznałem dotychczas.
Te tysiące dni? karma, rynsztok, toń porażek, do tych czas...
Wyjść przyjdzie myślałem, jak już ktoś pojawiał się bliżej,
I nic nie oczekiwałem, a tu noc polarna... niech żyje.
Zapadł zmrok.
Na setki dni, powątpiewałem czy Słońce istnieje.
Ragnarok.
Tak mieli żyć... horror, miewałem sny gorzkie i ciężkie.
Średnio raz na noc moje oczy spoglądały na niebo,
Wiedzą jak mam dość potknięć odżywianych nadzieją.
Z moich skrzydeł zostało niewiele. Miłość... tylko rdzawa brzytwa.
Chcą żyć widzę, to amok, też chcę szybko wyjść stąd - zaraz wyrwać.
Miałem już próbować swoją siłę...
wykorzystać przeciwko sobie.
Rozpaczliwie wyjąć tą brzytwę,
Otworzyć swoją klatkę...
I bezsilnie patrzeć jak powoli ginie człowiek.
__
____
______
__________
W tej samej chwili zobaczyłem kogoś na horyzoncie.
W boskim locie, zmierzającego prosto w moją stronę.
Nie dowierzałem już, że przybędzie odpowiedź...
Że coś, ktoś jest... że znów ujrzę to Słońce.
Niewiarygodne.
Wychodzę, a tu powoli zaczyna rozkwitać świat,
Żyć mogę, brak słów, szok mocny jak widać,
Opisać?
Jak?
To przybył Anioł.
Niezwykły człowiek.
On przykrył każdą obawę,
Łez ciszy grozę.
Rozpiętością swoich skrzydeł pokrył tę przeszłość,
Skrzydeł, co nieść mogą do chwil przez niebo.
Dar, czuję się jakbym otrzymał drugą szansę na życie.
Nową lepszą parę skrzydeł odporną na plamę klęsk i ból.
Raduję się przez nowy świat frunąc tam, gdzie czar płynie.
Lecąc powoli w świętość splatając siłę, po dobro, zasięg serc i słów.
Klucz.
Żyć mogę, brak słów, szok mocny jak widać,
Opisać?
Jak?
To przybył Anioł.
Niezwykły człowiek.
On przykrył każdą obawę,
Łez ciszy grozę.
Rozpiętością swoich skrzydeł pokrył tę przeszłość,
Skrzydeł, co nieść mogą do chwil przez niebo.
Dar, czuję się jakbym otrzymał drugą szansę na życie.
Nową lepszą parę skrzydeł odporną na plamę klęsk i ból.
Raduję się przez nowy świat frunąc tam, gdzie czar płynie.
Lecąc powoli w świętość splatając siłę, po dobro, zasięg serc i słów.
Klucz.